Archiwum
Zakładki:
RSS
sobota, 09 lutego 2008
Paris Hilton - i jej dylematy! Bill - zmiany w strategii?

Były prezydent miał być (może jest nadal) tajną bronią Hillary. Wszyscy komentatorzy mówili, jak to wspaniale, że ona wygra, bo żaden inny kandydat nie ma Billa. Niestety chyba się przeliczyli i jak na razie małżonek bardziej zaszkodził pani Cliton, niż jej pomógł. Przynajmniej w mojej ocenie. Było to szczególnie widać w trakcie kampanii przed Południową Karoliną. Gdzie ataki Billa na Obamę i utarczki słowne, zostały fatalnie odebrane. Doszło nawet do tego, że pojawiły się takie obrazki.


Wiem, wiem bardzo rozczulające, ale zniesmaczyło wielu wyborców, a przede wszystkim wzmocniło obraz Obamy, jako tego który, ma właśnie takim brudnym i cynicznym zagraniom przeciwdziałać.

Dlatego, też ma być teraz wprowadzona mała zmiana. O której mówi sam były prezydent:
- wystąpienie Billa

a tutaj pare ciekawych fragmentów:
“Everything I have said has been factually accurate. But I think the mistake that I made is to think that I was a spouse like any other spouse who could defend his candidate. I think I can promote Hillary but not defend her because I was president. I have to let her defend herself or have someone else defend her.”

He added: “Whenever I defend her, I a) risk being misquoted and b) risk being the story. I don’t want to be the story. This is her campaign and her presidency and her decisions. And so even if I win an argument with another candidate, it’s not the right thing to do. I need to promote her but not defend her. And I learned a very valuable lesson from all that dust-up.”


He said he would not be in the cabinet (which is illegal because of the so-called “Bobby Kennedy” law) or on the staff and would not interfere with a strong vice president or secretary of state."



Co jeszcze ciekawego w mediach.
Ponoć Hilary ma zbojkotować debaty organizowane przez MSNBC. A to dlatego, że jeden z dziennikarzy tej stacji powiedział o córce pani senator whether “Chelsea is sort of being pimped out in some weird sort of way?” - to była fkatycznie obrzydliwe. I pomimo, że przeproszono na antenie, to niesmak i uraz pozostaje.

Sprawa kasy - uzbierało się już 7,5 miliona dolarów z donacji internetowych, teraz czeka się na 10 milionów w 72 godziny - uda się na pewno. Jednak, chyba kandydatka, ma wciąż pewne problemy finansowe. Oprócz całej tej mobilizacji, można znaleźć informacje o płatnych spotkaniach z Hillary i jej mężem, których ostatnio się namnożyło (tak donosi politico), podam tylko przykłady :


"1. Senator Hillary Clinton and President Bill Clinton will be in the Washington, DC area for three exciting fundraisers including a unique event on Monday, February 25 where tickets start at $150 – sign up online today at www.hillaryclinton.com/live!


Coffee with President Bill Clinton at Whitehaven

Date: Thursday, February 14th

Time: 8:30 a.m. – 9:30 a.m.

Location: Whitehaven – The Clinton Residence

Washington, DC

Contribution: $1,000 per person

RSVP: Space is very limited. We can not guarantee spots after February 12.


Hillary Live! – Evening with Senator Hillary Clinton

Date: Monday, February 25

Time: 6:00 p.m. – 8:00 p.m.

Location: Downtown - TBD

Washington, DC

Ticket Levels: General Admission - $150 (limited availability), Preferred Seating - $250

Host Committee – Raise $2,500


Dessert Reception with Senator Hillary Clinton at Whitehaven

Date: Monday, February 25th

Time: 8:30 p.m. – 9:45 p.m.

Location: Whitehaven – The Clinton Residence

Washington, DC

Contribution: Raise $4,600 per person – primary funds only

RSVP: Space is very limited. We can not guarantee spots after February 15.

Cocktails and Conversation with Team Hillary - Senior Campaign Advisors to Senator Clinton’s Presidential Campaign

Date: Monday, February 11

Time: 7:00 pm – 9:00 pm

Location: The home of Sharon and Lane Bailey

Fairfax Station, VA

Contribution: *Co-Chair – Raise $5,000, *Host – Write/Raise $1,000,

Supporter - $250

*Includes Hillary Live! event with Senator Hillary Clinton on Monday, February 25"

Jest tego więcej.

Wszyscy pamiętają o tym, jak Anna Coulter (tak tak ta prawicowa jędza) powiedziała, że zagłosuje na Hillary, jeżeli nominację republikańską zdobędzie MacCain.

Otóż na swojej stronie internetowej wylicza wszystkie te powody dlaczego, jest przeciw senatorowi z Arizony. I jeszcze coś:

"If Hillary is elected president, we'll have a four-year disaster, with Republicans ferociously opposing her, followed by Republicans zooming back into power, as we did in 1980 and 1994, and 2000. (I also predict more Oval Office incidents with female interns.) " -
ehh no coment


I jeszcze na deser (bo filmik musi być). Paris Hilton zastanawia się czym są prawybory - bezcenne


00:56, tanngjost
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 lutego 2008
Hillary i kasa
Cóż, ponoć u niej krucho. Komentatorzy wskazują, że kandydatka praktycznie wszystko zainwestowała w kampanię przed Super Wtorkiem. Liczyli, na wielkie zwycięstwo i się przeliczyli, a przed nimi jeszcze schody typu Luizjana, Teksas, Wirginia. Toteż, jak donoszą wszystkie media Hillary musiała pożyczyć 5 milionów dolarów. Z drugiej strony na jej stronie zorganizowano wielką akcję zbiórki funduszy. W mniej, niż 24 godziny zdobyto ponad 4 miliony $ !! Sporo, a celem miało być 3 miliony, więc podnieśli sobie poprzeczkę do 6 w 72 godziny, zapewne pobiją i to. Chociaż, wg Bena Smitha z politico, sprawa z pożyczką nie była do końca aktem desperacji, tylko chwytem, żeby zmobilizować ludzi do donacji - ciekawe. Być, może faktycznie. Warto dodać że tylko w lutym (czyli krótko) zebrano ponad 7,5 miliona dolarów. Hillary pokazuje, że wcale nie jest gorsza od Obamy w zbieraniu kasy. No nic zostaje tylko Go Hillary Go

Co w mediach
ciekawy artykuł na NYT o tym jaki jeszcze wyścig przed Hillary i Obamą
na politico
 na politico o kasie
Pięc powodów dlaczego Hillary ma się martwić - już nieaktualne bo okazuje się że wygrała w ilości delegatów, a kasa wcale się jej nie kończy


no i mój ostatnio ulubiony filmik (wiem, że stary, ale zawsze)

22:57, tanngjost
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 lutego 2008
Hillary Clinton :Program cz.I - służba zdrowia


Program Hillary I - ochrona zdrowia

Rozpoczęcie cyklu dotyczącego programu. Najpierw ochrona zdrowia i ubezpieczenie zdrowotne - jedno z najważniejszych zagadnień tych wyborów. Hillary, w tym zakresie jest prawdziwą weteranką. Udało się jej, gdy stała na czele specjalnego Komitetu w Arkansas, a częściowo gdy jako pierwsza dama była odpowiedzialna za reformę ochrony zdrowia. Niestety nie udało wtedy wprowadzić powszechnego systemu ubezpieczeń zdrowotnych (rozwinięty zaś został program ubezpieczenia dla dzieci), co uważa się za największą klęskę polityczną pani Cliton. Zanim bardziej wgłębimy się w ten temat, należy pamiętać, że wiele milionów Amerykanów nie posiada żadnego ubezpieczenia zdrowotnego. Państwowe programy są dostępne tylko dla seniorów, najbiedniejszych. Reszta musi mieć prywatne ubezpieczenia, a warto zwrócić, uwagę, że ubezpieczyciele, nie zawsze chcą wszystkich ubezpieczać, np przewlekle chorych, albo nie zawsze chcą pokrywać środki na leczenie, ciągle wynajdując, różne powody.
Teraz jako kandydatka do Białego Domu, Hillary ma nowe pomysły. Jakie? Otóż.


Plan Hillary zakłada objęcie wszystkich Amerykanów ubezpieczeniem zdrowotnym , jak i również poprawę jego jakości i zmniejszenie kosztów.
Przede wszystkim, pani Cliton chce wprowadzić jak największe możliwości wyboru. Jeżeli komuś odpowiada jego obecna polisa, ok może ją zatrzymać. Jeżeli, che zmiany będzie mógł skorzystać, z oferty , podobnej do tej z której korzystają członkowie kongresu (pod nazwą Healtch Choices Menu). Co ważne nie będzie to wymagało tworzenia, żadnego nowego urzędu, czy nadmiernej biurokracji. Obok tego, będzie można skorzystać z publicznych programów podobnych do Medicare (obecnie adresowany do seniorów)

słowami-kluczami programu w tym zakresie są

*Przystępność: W odróżnieniu od obecnego systemu ochrony zdrowia, gdzie bywa, iż niektóre opłaty za leczenie wprowadzają ludzi do bankructwa, plan Hillary wprowadza ulgi podatkowe, dla pracujących rodzin, by pomóc im w opłatach. Ulgi te wprowadzą zabezpieczenia, których rodziny nigdy nie miały, sprawiając, iż nigdy nie będą musiały płacić niebotyczny sum.
*Dostępność: Nie będzie dyskryminacji. Firmy ubezpieczeniowe nie będą mogły odmówić polisy, jeżeli wystąpiły tzw. pre-existing condition ( czyli, jeżeli wcześniej się na coś chorowało, i przeszło to bez udziału lekarza, to ubezpieczyciel, może unieważnić umowę)
*Niezawodność: Ubezpieczenie podąża za człowiekiem. Jeżeli zmieniasz, albo tracisz pracę, zatrzymujesz ubezpieczenie.


Zostaną również uruchomione ulgi podatkowe dla małych przedsiębiorstw, by te mogły zapewnić swoim pracownikom ubezpieczenia zdrowotne. Spowoduje to powstawanie nowych dobrych miejsc, pracy, z korzyściami zdrowotnymi.
Przedsiębiorstwa zostaną zobowiązane do tego, by zapewnić pracownikom ubezpieczenia zdrowotne (bądź poprzez wykupienie zbiorowego ubezpieczenia, bądź poprzez przekazywanie pracownikom pieniędzy na ubezpieczenia)

Firmy ubezpieczeniowe nie będą mogły odmówić ubezpieczenia lub pokrycia kosztów leczenia, tylko dlatego, że ich system komputerowy, mówi że człowiek na nie nie wartościowy. Ubezpieczyciele będą musieli ubiegać się o klienta, stosując opierając się na cenie i jakości oferowanych usług. Rodziny będą miały zapewnienie, że jeżeli ktoś zachoruje albo straci pracę, ich polisa nie zostanie im odebrana.

Hillary chce też rozwinąć Medicaid (program ubezpieczeniowy dla ubogich i , niepełnosprawnych) oraz federalną opiekę zdrowotną dla dzieci SCHIP.
Koszta oceniane są na 110 miliardów $ rocznie. Pieniądze mają pochodzić przede wszystkim z tych podatków, które zostały obniżone przez Busha (obniżka podatków dla tych co zarabiają ponad 250,000$), oraz poprzez ulepszanie i zwiększenie efektywności systemu finansowania świadczeń zdrowotnych.

Oczywiście, głównie, ze strony konserwatystów, plan jest krytykowany, jako socjalistyczny i niedopuszczalny. Obama, ma troszeczkę inny, i wedle analityków zostawia 15 mln Amerykanów bez ubezpieczenia, na co podczas Debaty w Los Angeles nie umiał odpowiedzieć.

Hillary prezentuje swój program dotyczący Helath Care (ciekawy)


I Hillary z pielęgniarkami



----------------------------
no i z ostatniej chwili Whoopie Goldberg w The View powiedziała, że głosowała na Hillary :)

20:32, tanngjost
Link Dodaj komentarz »
Hillary po Super Wtorku
Wygrana!? Chyba raczej tak. Hillary zgarnęła dwa największe Stany - bardzo prestiżowe Kalifornię i Nowy Jork. I pomimo, że zdobyła drugie miejsce w 18 (chociaż w dwóch stanach Missouri i Nowy Meksyk jest praktycznie remis), a wygrała w 8, to przekładając na ilość delegatów Partii Demokratycznej, pani Cliton prowadzi. Jednak, tak jak się spodziewano, wciąż, kwestia nominacji prezydenckiej nie została rozstrzygnięta definitywnie. Niebawem kolejne prawybory w Luizjanie, Wirginii, Dystrykcie Kolumbia, Teksasie, Pensylwanii. Więc dopiero, pewno pod koniec kwietnia, wszystko będzie jasne. Trzeba podkreślić, że jest taka tendencja, że Obama zazwyczaj wygrywa na sejmikach partii, a Hillary w tajnych głosowaniach. Zgadnijcie jaką formę mają nadchodzące prawybory w tych największych stanach? - Tajne głosowania, więc jest wielka szansa.

A teraz miłe dodatki
wyników wszystkich nie będę podawał, ładnie jest to pokazane na stronie NYT
http://politics.nytimes.com/election-guide/2008/results/demmap/index.html
W pierwszym poście umieszczę jakąś tabelkę pokazującą ilość delegatów, ale to za jakiś czas.

Przemówienie Hillary w Nowym Jorku - powiem szczerze nudnawe, może treść ok, ale kandydatka chyba już jest zmęczona, bo dosyć monotonnie mówione.

fragmenty które mi się podobały:
"After seven years of a president who listens only to the special interests, you're ready for a president who brings your voice, your values and your dreams to your White House."

"Well, the Republicans want eight more years of the same. They see...
... they see tax cuts for the wealthy and they say, "Why not more?" They see $9 trillion in debt and say, "Why not trillions more?" They see five years in Iraq and say, "Why not 100 more?"

Well...: ... they've got until January 20th, 2009 and not one day more."

"It's the ideal inscribed on the base of the Statute of Liberty in this great city that has overlooked our harbor through wars and depression and the dark days of September 11, the words we all know that give voice to America's embrace -- "Give me your tired, your poor, your huddled masses, yearning to breathe free" -- a constant reminder that here in America, we face our challenges and we embrace all of our people.

So today we say with one voice -- give us the child who wants to learn, give us the people in need of work, give us the veterans who need our care. We say give us this economy to rebuild and this war to end. Give us this nation to heal, this world to lead, this moment to seize.

I know we're ready. "

a tutaj fragment przemówienia


No i jeszcze z ciekawostek Jack Nicholson poparł Hillary - taka mała pogawędka na antenie radia między Jackiem a Hillary - miło

11:57, tanngjost
Link Dodaj komentarz »
Wygrana?




W oczekiwaniu na wyniki prawyborów w 24 stanach. Go Hillary!

Blog poświęcony Hillary Cliton.
00:15, tanngjost
Link Dodaj komentarz »